header

Seniorzy z Uniwersytetu Trzeciego Wieku i Osób Niepełnosprawnych w Elblągu topią Marzannę -Wiosna zwycięża.

 

Seniorzy czują już wiosnę, dali temu wyraz na imprezie pn. „Szalona seniorka i małolata , która odbyła się 14 marca w Bibliotece. Kolorowa, rozśpiewana i roztańczona grupa seniorów i młodzieży ze szkół podstawowych i średnich przywitała radośnie wiosnę.

Wydawało się, że wiosna już położyła kres panowaniu Bogini Zimy – Marzannie. Zwycięstwo widoczne było wszędzie. Widać było  białe pączki na drzewach, wiosenne kwiaty. Zapowiadało to  rychłą zieleń, czuć już było pulsowanie jej soków. Pojawiały się też najbardziej oczekiwane zwiastuny wiosny – ptaki powracające z dalekich stron.

Ale nagle -Marzanna spróbowała jeszcze  raz stoczyć bitwę  o panowanie. Mściła się – chłostała silnymi wiatrami, które razem z opadami dawały się mocno w znaki. Jednak w walce tej zwyciężyła wiosna.

Co jednak będzie, gdy Marzanna powtórzy atak?

Seniorzy  postanowili utopić Marzannę – spłynie wtedy do morza, a to oznaczać będzie ostateczny koniec jej panowania.

Cieszymy się na tę chwilę. Wyjeżdżamy licznie, dwoma autokarami, jak zawsze rozśpiewanymi. W czasie małej przerwy, w tej wesołości wygłoszony został” wykład” o wydmach szarych. Była to kontynuacja rozpoczętego w ubiegłym roku cyklu wykładów o nadbrzeżu morskim. Następnie nasz „nadworny poeta” Henryk Kamiński przeczytał przez siebie napisany wiersz, mówiący o celu naszego wyjazdu ,o planach z nim związanych.

Dojeżdżamy do Stegny. Morsy przywitały nas bardzo serdecznie jako fanów towarzyszących im corocznie podczas ostatniej kąpieli

Morsy przeszły same siebie.  Jak Oni wyglądali  ? Szał kolorów, kapeluszy, woalek. Każde przebranie mówiło o czymś, coś symbolizowało.

Liczna kolorowa grupa Morsów opanowała  przybrzeżne wody, a także  dalszy akwen wodny.

Do tej grupy dołączyła trzyosobowa grupa  słuchaczu uniwersytetu. Przeszli  obowiązującą  procedurę pasowania na Morsa. Oni też utopili naszą Marzannę

Z brzegu kibicowali. Sympatycy  Morsów, a było ich wiele, wśród nich także my -seniorzy.

Po wyjściu z wody Morsy razem z seniorami piekli kiełbaski i ogrzewali się przy ognisku.

Dużo radości dała nam kapela „Gronowiacy”, z Klubu Seniora z Gronowa Elbląskiego. Instrumenty na których grali , to między innymi tara  do prania z dawnych lat, która świetnie się spisywała w przygrywkach ludowych. Wszyscy tańczyliśmy wokół oryginalnie przebranej kapeli.

Po harcach seniorzy ruszyli na spacer do lasu, po plaży, a także do kafejek – jak zwykle wielkie  powodzenie  miały gofry.

Niespodziewanie nadszedł czas  odjazdu do Elbląga.. Wyjazd był udany. Wybiegamy już w myślach do planowanych następnych  wycieczek.

Opalińska Krystyna

 

WIĘCEJ ZDJĘĆ